15 maja ok 14:00, Grupa Młodzieżowa KPH, wraz z członkami Lambdy, Transfuzji, i Grupy Studenckiej KPH, zebrała się pod Biurem Radcy ds. Kultury i Informacji Ambasady Turcji na Krakowskim Przedmieściu 19 w Warszawie. Spotkaliśmy się, żeby zaprotestować przeciwko zbrodniom nienawiści, które mają miejsce w tym kraju.
Dilek Ince – transseksualistka, zastrzelona 10 listopada 2008, Eda Yildirim – jej zwłoki znaleziono 22 marca 2009 w mieście Bursa – ciało było pozbawione głowy, Ahmet Yildiz – zastrzelony z karabinu maszynowego. Te trzy osoby to tylko część ofiar fanatycznych „obrońców moralności”. Pomimo szerzącej się fali bandytyzmu, wymiar sprawiedliwości i władze tureckie nie podejmują wystarczających kroków, aby schwytać sprawców i ochronić podstawową wartość, jaką jest życie ludzkie, niezależnie od orientacji seksualnej, czy tożsamości płciowej! Turcja, która stara się o członkostwo w Unii Europejskiej, nie może pozwalać na łagodzenie wyroków dla morderców, uzasadniając to ich „słusznym, moralnym oburzeniem” (sic!).
O Turcji można pewnie powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest krajem przyjaznym dla społeczności LGBT. W zeszłym roku zamknięto oddział Lambdy w Stambule. Sąd wydał nakaz zamknięcia stowarzyszenia, ponieważ Lambda Stambuł odmówiła usunięcia ze swej pełnej nazwy słów określających tożsamość seksualną jej członków.[1] O ile można zrozumieć takie postępowanie władz, zwłaszcza mając w pamięci niedawne „popisy” naszych rodzimych polityków w sprawie zakazu tzw. promocji homoseksualizmu, to na pobłażanie morderstwom zgody być nie może!
Nic dziwnego, że wśród działaczy LGBT na całym świecie zawrzało. Protesty w różnych krajach odbyły się 29 kwietnia 2009. Demonstrację w Warszawie zorganizowaliśmy na dwa dni przed Międzynarodowym Dniem Przeciwko Homofobii (IDAHO). Część z nas miała na sobie czerwone koszulki, które symbolizować miały przelaną krew niewinnych ludzi. Manifestowaliśmy pod hasłami: „Każdy ma prawo do życia, nikt nie ma prawa do zabijania” oraz „Stop zbrodniom nienawiści w Turcji”. Każdy trzymał kartkę z imieniem i nazwiskiem zamordowanych, a przez megafon odczytano list do ambasadora Republiki Turcji w Polsce.
Demonstracja, choć krótka, wzbudziła zainteresowanie przechodniów. Niektórzy popierali nasz protest. Robili zdjęcia, zapewniali o sympatii i gratulowali. Jednak znalazło się parę osób, które nie widziały nic złego w mordowaniu innych ludzi. Są oni żywym dowodem, że horror z Turcji może w każdej chwili wejść na nasze, polskie podwórko. Dlatego musimy być czujni i stanowczo reagować na każdy przejaw bezprawia i dyskryminacji mniejszości, w każdym miejscu na świecie.
P.S. W momencie, kiedy powstawał ten artykuł kolejna osoba transpłciowa została zamordowana w Turcji…
[1]http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80642,5259653,Turecki_sad_nakazal_zamkniecie_stowarzyszenia_homoseksualistow.html
Polecamy:

Tags: demonstracja, Grupa Studencka, Lambda, TransFuzja, Turcja